POV Tessy
Esmeralda wysiadła z samochodu i zaczęła iść w moją stronę. Ja, tak dyskretnie, jak tylko mogłam, potrząsnęłam głową i machałam rękami za plecami Morgany, próbując powstrzymać Esme przed zbliżaniem się do mnie tak, jak mnie znała.
Zmarszczyła brwi, widząc moje gesty, a potem spojrzała na Morganę z pytającym wyrazem twarzy.
– Cześć – powiedziała Esme do niej, a potem jej wzrok powędrował






