Mason chciał być z Janet przez cały czas.
Nie wiedział, że jest tego typu człowiekiem, ale po byciu z nią, sam siebie już nie poznawał.
Biorąc odrobinę duszonego bakłażana, włożył go do miseczki Janet i mruknął:
– Chcę chodzić z tobą do szkoły.
Gdyby był przy jej boku, kto odważyłby się ją dręczyć?
Słysząc to, zakrztusiła się i wypluła bakłażana, którego właśnie włożyła do ust, prosto na niego.
–






