Otrzymawszy tak krzepiącą reakcję od publiczności, Rebecca odetchnęła z ulgą. Spojrzała na Masona i chwyciła stojący obok mikrofon. Z opuszczoną głową powiedziała nieśmiało: „To mój prezent urodzinowy dla Młodego Panicza Masona... Mam nadzieję, że się podobał”.
Po tych słowach wszystkie oczy zwróciły się na Masona.
Niemniej jednak mężczyzna, z którego emanowała aura potężnego monarchy, zdawał się






