Biały Pyton, po otrzymaniu od Masona polecenia sprowadzenia Janet, nie spodziewał się wpaść na nią tuż po wyjściu z sali konferencyjnej.
Janet podeszła do niego niespiesznym krokiem, rzucając od niechcenia:
– Niezłe zarządzanie, co?
Nagle zapadła martwa cisza, jakby przed chwilą coś wybuchło.
W tym momencie słychać było jedynie oddechy, po których nastąpiły pospieszne przeprosiny recepcjonistki.
–






