„Dobra, dobra; już wychodzę”. Henry niespiesznie powlókł się w stronę drzwi.
Z drugiej strony, mężczyzna siedzący u szczytu stołu miał mroczny wyraz twarzy – jego ciało było tak sztywne z podniecenia, że było to wyjątkowo niekomfortowe…
..........
W niecałe 10 minut Janet dotarła do rezydencji Jacksonów. Zaparkowała swój ostentacyjny samochód na miejscu parkingowym położonym w pewnej odległości od






