– Cha, cha! – zachichotał Mason. – Cóż za ambicja!
Słysząc te słowa, Magnus poczuł lekki niepokój. Zająknął się więc nieznacznie, mówiąc:
– Młody Paniczu Masonie, czy nie dałbyś szansy temu rentownemu przedsięwzięciu?
Mężczyzna siedzący u szczytu stołu założył nogę na nogę, a pomarańczowe światło oświetliło jego twarz. Zmuszony do seksualnej abstynencji i czując się przygnębiony, ponuro rzucił do






