Sprawa rozdmuchała się do tego stopnia, że teraz wszyscy o niej wiedzą; czy to jest rezultat, jakiego pragnie ta cholerna dziewucha?
Robert zacisnął wargi, nie mówiąc nic. Tym razem naprawdę znalazł się między młotem a kowadłem. Gdy obie strony znalazły się w impasie, przez drzwi wszedł jego asystent i podbiegł do niego, ciężko dysząc. Zbliżając usta do jego ucha, asystent wyszeptał: – Młody Panic






