Fass skinął głową z aprobatą, gładząc Lynette po głowie. – Nettie, na pewno się na niej dla ciebie odegram!
Słysząc to, Lynette otarła łzy i przytaknęła. – Dziękuję, wujku Fass...
Nagle dzwonek telefonu przerwał to, co miała właśnie powiedzieć. Mężczyzna spuścił wzrok i zorientował się, że to jego komórka. Odebrał.
– Prezesie Leonard, ustaliłem tożsamość człowieka, którego kazał mi pan sprawdzić!






