Janet uśmiechnęła się w milczeniu.
Nagle o czymś sobie przypomniała i zaczęła szperać w kieszeni, a następnie wyciągnęła gładką buteleczkę.
– Ktoś prosił, żebym ci to przekazała. – Janet wręczyła buteleczkę Sharon.
Zszokowana Sharon potrzebowała chwili, by odzyskać panowanie nad sobą. Spoglądając na butelkę w swojej dłoni, ostrożnie ją zważyła.
Czy to nie jest specjalny wojskowy specyfik?
– Kto ci






