**ARIA’S POV**
Adam, jak zwykle, kompletnie się tym nie przejmuje! Prośby i słowa Sofii oczywiście ważą więcej niż moje.
„Dobrze, Sofio… Zostanę.”
Adam odwraca się do mnie i mówi, że wszystko, co mam do powiedzenia, może poczekać, aż stan Sofii się ustabilizuje.
Jego lekceważące potraktowanie mnie rani, czuję, jak serce mi opada. Jak może tak łatwo zignorować moje uczucia i obawy? Gniew i frus






