PERSPEKTYWA ARII
Lydia zdaje się wyczuwać, że ma przewagę liczebną. Mierzy nas wzrokiem przez chwilę, a potem odsuwa się, otwierając szeroko drzwi. Wchodzimy do domu, gdzie powietrze jest gęste od napięcia. Rozglądam się, dostrzegając spakowane kartony w rogu. Planowali wyjechać, tak jak podejrzewałam.
Widzę Ethana stojącego w salonie. Beztrosko przewija coś na telefonie, ale gdy tylko podnosi wz






