PERSPEKTYWA ARII
Scena z sali sądowej wciąż tkwi w mojej pamięci, gdy wychodzę z budynku. Groźne słowa Tanii odbijają się echem w moich uszach, ale odsuwam je na bok, gdy zbliża się do mnie Adam z pilnym wyrazem twarzy. Jestem trochę niecierpliwa, ale postanawiam go wysłuchać.
Odchodzimy na bok od zgiełku tłumu, a wyraz twarzy Adama staje się jeszcze poważniejszy. Zaczyna mówić poważnym tonem.
"






