PERSPEKTYWA ARII
Twarz Tony'ego blednie, gdy zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Musiał przypuszczać, że jestem zła z powodu nagłego pojawienia się pani Katariny, a teraz gorączkowo próbuje się wytłumaczyć. Słowa wylewają się z niego w desperackiej próbie zapewnienia mnie, że nic go nie łączy z wdową, że jej pojawienie się było niespodziewane i niepożądane. Ale przerywam jego jąkanie spokojnym s






