PERSPEKTYWA ARII
Zastanawiam się, czy Charlotte nie maczała w tym palców. Podejrzenie wierci mi dziurę w głowie, niczym uporczywe swędzenie, którego nie mogę się pozbyć. Nie możemy wyjść na zewnątrz, bo wszyscy dziennikarze czekają na nas na głównej drodze. Ich kamery i mikrofony tworzą blokadę, fortecę wścibskiej ciekawości.
– Nie sądzę, żeby wychodzenie teraz było rozsądne.
Nathan bardzo się






