PERSPEKTYWA ADAMA
Prawie doszedłem do siebie, a myśl o odejściu Arii napawa mnie przerażeniem. Co noc leżę bezsennie, martwiąc się chwilą, w której powie, że odchodzi. Nie chcę, żeby odeszła, ale nie chcę też tkwić w tym wrażliwym stanie. Czuję się przez to mniej mężczyzną i brzydzę się myślą o udawaniu, że wracam do zdrowia, tylko po to, by ją tu zatrzymać.
Aria wzięła na siebie tak wiele obowi






