PERSPEKTYWA ARII
Nastawienie Caroline skwaśniało jak zepsute mleko, przenikając każdą naszą interakcję kwasowością, której nie da się zignorować. Jakby pod nieobecność Elodie uznała, że awansowała na jakąś niewypowiedzianą rolę – samozwańczej matriarchini, władającej domem, jakby to było jej królestwo.
Ale to coś więcej. To poczucie, że wszystko jej się należy, wynikające z lat służby Adamowi, r






