PERSPEKTYWA ARII
Adam wydaje się być znowu sobą i nie mogę powstrzymać ulgi. Ciężar, który ostatnio na nim spoczywał, jakby zniknął, a uśmiech wrócił do naszych codziennych chwil.
To tak, jakby w końcu minęła ciemna chmura, pozwalając, by znowu zaświeciło nad nami słońce. Jestem teraz przekonana, że ta koperta, która przyszła tamtego dnia, musiała dotyczyć jakiejś sprawy biznesowej. Cokolwiek to






