Nicole odwróciła się i zauważyła, że Jack Pearson patrzy na nią z pewnym niepokojem, a za nim, niewzruszony, stał Gary Finley.
Gary porządnie „wziął się” za Jacka tego dnia i nakazał mu przeprosić Nicole. Jack był naturalnie niechętny, ale obawiał się, że Nicole po prostu go zignoruje, więc szybko wyszeptał przeprosiny, podczas gdy Nicole pakowała swoje rzeczy.
Choć Gary wyglądał na niewzruszone






