Szli jeden za drugim. Harvey i Snow wychodząc zobaczyli jedynie oddalające się plecy Jareda i Nicole. W blasku latarni ulicznych dwie smukłe sylwetki stopniowo zlewały się w jedno, ciągnąc się nieskończenie w noc.
Uśmiech Harvey'a powoli zanikał, gdy wpatrywał się w nich. Jego zazwyczaj łagodne oczy stały się lodowate.
Dopiero gdy dziewczyny za nim pożegnały się, odwrócił się z uśmiechem, prosz






