Nicole zauważyła, że ruchy tego osobnika były dość chaotyczne i wcale nie wyglądał na kogoś, kto zna sztuki walki. "Kto by wysłał kogoś takiego, żeby ją zabił?" zastanawiała się.
Kiedy o tym pomyślała, lekko poluzowała uścisk, wystarczająco, by go zablokować, ale wciąż pozwolić mu mówić.
"Mów. Kto cię przysłał?"
Tamten wziął kilka głębokich wdechów. Ręka Nicole mogła być smukła, ale nie mógł si






