"CO?"
Przez moment senior Riddle miał wrażenie, że mu się przesłyszało, podobnie jak reszta zgromadzonych, osłupiałych na dźwięk tego nazwiska.
Dillon również zapytał z pewnym zdziwieniem.
"Którzy Rogersowie?"
'Dlaczego taka elitarna rodzina jak Rogersowie miałaby osobiście odwiedzić naszą?'
Służący otarł pot z czoła i powiedział: "W San Joto nie ma innych Rogersów! Przestańcie pytać, proszę p






