Kiedy o tym pomyślał, oczy Komendanta Jamesa rozbłysły chciwością, gdy patrzył na Nicole, jak na baranka prowadzonego na rzeź. Jego oczy wypełniła żądza władzy i pieniędzy.
Nicole spojrzała na niego, a kącik jej ust uniósł się w delikatnym uśmieszku. Lekko postukała palcami w stół, mówiąc cicho: "Prawda jest taka, że to moi oskarżyciele zaatakowali nas pierwsi. Broniłam się tylko w samoobronie, i






