Karlo z wysiłkiem marszczył czoło, aż nabrzmiały mu na nim niebieskie żyłki. Spojrzał przez ramię, potwierdzając obecność Jareda. "Do widzenia, panie Palmer."
Następnie Karlo przeniósł wzrok na Nicole, z wyrazem żalu, że traci taki talent. "Proszę dać znać, jeśli się pani rozmyśli," powiedział.
Nicole spojrzała na niego, nie odpowiadając. Ale w jej oczach dało się dostrzec, że zaczynała żywić sy






