– Dobrze, powiedz im, żeby byli ostrożni – doradziła Nicole.
Patricia zapewniła: – Nie martw się, będą.
– Nicole, kim mogą być ci ludzie? – Lulu zmarszczyła lekko brwi, zastanawiając się, kto i w jakim celu mógł ich śledzić o tej porze.
Nicole zmrużyła oczy, jej głos był cichy: – To najprawdopodobniej ludzie Lawrence'a.
– Lawrence? – Lulu była zdezorientowana. Zastanawiała się: "O co chodzi? Dlacz






