Terence przyjechał, by odwiedzić Emmanuela i Mackenzie. Na szczęście ta dwójka nie była tam, by być świadkami tego dramatu.
Tymczasem atmosfera w sali bankietowej pozostawała radosna.
Z głośników dudniła muzyka. Ludzie w sali nie mieli pojęcia o tym, co działo się na zewnątrz.
Alessandra nie mogła znieść tej niewygodnej atmosfery, ale Oatleyowie poprosili ją, by zachowała spokój. Dlatego pozostała






