Pewnie był zazdrosny. Bo z jakiego innego powodu miałby fatygować się, by pobić jakiegoś przypadkowego gościa z Yeringham? "W porządku, dziękuję!" Magnus grzecznie podziękował osobie po drugiej stronie linii. Po zakończeniu rozmowy zorientował się, że Claudette sama odeszła na skraj drogi, więc natychmiast za nią pobiegł. "Może odwiozę cię do domu, księżniczko Claudette? Proszę, nie spaceruj sama






