Mimo zachowywania pozorów spokoju, wewnętrznie Emmanuel był zdruzgotany.
W jego myślach wciąż odtwarzały się chwile spędzone z Mackenzie. Może nie była to namiętna miłość, ale z pewnością dawała mu poczucie ciepła i radości.
Nie był wyprany z emocji; wręcz przeciwnie, należał do osób bardzo sentymentalnych. Trudno było mu tak po prostu odejść i nagle zmienić swoje życie. Czuł się niesamowicie przy






