Zacisnąłem powieki, gdy fale okropnego bólu mnie zalały. Zaczęły się w mojej piersi i dotarły aż do palców u stóp. Byłem wciąż w swojej wilczej formie i czułem, że biegnę. Moje łapy dudniły o ziemię, zostawiając za sobą smugę kurzu, a moje mięśnie były jakby naelektryzowane.
Świadomość, że Zara zdradza więź przeznaczenia w tej właśnie chwili, była tak bolesna. Uderzyła we mnie zarówno emocjonalnie






