Musiałem upuścić trochę pary. Myślałem, że po bieganiu po lesie mój wilk się uspokoi, ale wciąż był niespokojny.
Przeskoczyłem przez powalony pień, wylądowałem na wszystkich czterech łapach i rozrzuciłem ziemię dookoła. Bieganie w wilczej formie było oczyszczające i stanowiło doskonały sposób na uwolnienie stłumionych emocji, ale teraz wydawało się, że to nie działa. Po nowych rewelacjach lekarza






