Wszystko potoczyło się tak szybko, że ledwo zdążyłam mrugnąć. Stałam oszołomiona na podwórku, podczas gdy wszyscy zaczęli wstawać ze swoich pokłonów. W tłumie rozległy się szepty i pomruki, co tylko sprawiło, że przewróciłam oczami.
Próbowałam przedrzeć się przez tłumy wilkołaków, by dotrzeć do Ethana, ale kiedy dotarłam do miejsca, gdzie ostatnio widziałam, jak kłania się Harperowi, nikogo tam ni






