Nazwij to instynktem, ale dokładnie wiedziałem, kiedy Zara dotarła do domu stada. Świadomość zaczęła się jako powolne mrowienie, które rozprzestrzeniło się powoli aż do opuszków palców, które świerzbiały, by jej dotknąć.
Siedziałem w swoim biurze, kiedy wyczułem ją przed domem stada, co mogło oznaczać tylko jedno – więź partnerska stawała się silniejsza. Czułem, jak się wzmacnia, może srebro, któr






