Mrugałam szybko, wciąż oszołomiona snem i jego rewelacjami. Zaciskałam i rozluźniałam związane ręce, żeby poczuć w nich jakiekolwiek czucie. Syknęłam, gdy poczułam, jak ciasne więzy obcierają mi nadgarstki. To był pierwszy raz, kiedy otworzyłam oczy, odkąd zostałam brutalnie potraktowana i wrzucona do ciężarówki w chaosie, i odurzona narkotykami, które wpędziły mnie w letarg.
Byłam w nowym pokoju






