Myślałam o tym przez tyle miesięcy, ponieważ akt naznaczenia przez Harpera wydawał się ostateczny. Czułam, jakby to była kropka, i w pewien sposób tak było – koniec. Znałam znaczenie bycia naznaczoną jeszcze zanim zdecydowałam się wyjechać, kiedy dowiedziałam się o ciąży Natalie. Prosiłam go, żeby mnie naznaczył wiele miesięcy temu, a on odmawiał. Wydawało się to tak dawno temu, przyjęcie urodzino






