Julian sztywnieje. Jego oddech staje się ciężki, głęboki i powolny.
Jego rodzina zawsze była drażliwym i nieco tajemniczym tematem. Nie rozmawiamy o tym i chociaż zaczęłam interesować się Adamsami, nie znalazłam idealnego momentu, by o to zapytać. Wiem, że przestali ze sobą rozmawiać na jakiś czas po moim przyjeździe do Nowego Jorku, ale powód ich kłótni i oddalenia się od siebie zawsze pozostawał






