– Tyler? – pyta Laura, wyjmując mi słowa z ust. – Co ty tu robisz?
– Byłem w domu, oczywiście. Zapomniałaś, gdzie mieszkam? Oczywiście, że nie, prawda? Biorąc pod uwagę, jak często ostatnio dobijałaś się do moich drzwi. Och, i jeśli się nie mylę, poznałaś tę restaurację, bo kiedyś cię tu zabierałem – odpowiada powoli Tyler, krzyżując ramiona i patrząc prosto na Laurę, która pozostaje blada, mrugaj






