Słowa Cathy sprawiają, że wciągam gwałtownie powietrze. Moje oczy rozszerzają się ze zdziwienia i pytam, nie panując nad językiem: – Masz dziecko?
Jednak natychmiast tego żałuję, bo smutny wyraz przejmuje jej twarz. Widzę ból i żal błyszczące w jej oczach. Mimo to posyła mi smutny uśmiech i mówi: – Miałam.
Głęboki ból rozlewa się po mojej klatce piersiowej i kulę się, opierając znów o umywalkę, ni






