Alodia po prostu dłużej nie mogła tego znieść.
– Chwileczkę, co próbujesz powiedzieć, Jinn? Już się gubię – zapytała.
Jinn tylko zachichotał i uśmiechnął się do niej złośliwie. Jeszcze przed chwilą był wściekły, a teraz wyglądał na bardzo szczęśliwego. Alodia była już kompletnie zdezorientowana.
– Przepraszam, jeśli wcześniej się na ciebie wściekłem, ale tak naprawdę nie jestem zły. Chodziło mi ty






