– Ta-ak, dziękuję. – powiedziała po prostu Dia.
Dia spojrzała na Jinna, jakby prosiła go, żeby sobie poszedł. Jinn zrozumiał zadanie i skinął jej głową.
– Dziękuję, Sheilo. Musimy iść. – powiedział Jinn.
Sheila tylko się do niej uśmiechnęła i nawet im pokiwała. Jinn trzymał Dię za ramię, mimo że ta wciąż była zła, tylko po to, żeby Sheila nie kazała mu odejść, żeby z nim porozmawiać. Kiedy wyszli






