– Jak było? – zapytała Ayesha.
Dia zachichotała i nie mogła się wysłowić.
Ayesha po prostu do niej dołączyła, cała w skowronkach, jej syn w ogóle jej nie przeszkadzał. Nie mogła przestać się uśmiechać, podczas gdy Dia piła sok.
– Smakuje ci, czy brakuje mu jeszcze smaku? Wiem, że nie jestem ekspertem w robieniu soków – zaśmiała się i westchnęła.
Dia tylko się roześmiała.
– Nie zgadzam się, twój so






