"Dżinn..." wymamrotała.
Przełknęła z trudem ślinę i udawała normalność. Dżinn skrzyżował tylko ramiona na piersi i westchnął.
"Czy to nie jest oczywiste? Jestem tu, żeby ci powiedzieć, że nie jesteś zaproszona na nasz jutrzejszy ślub. Naprawdę myślisz, że ci to wszystko przejdzie płazem?" zapytał wściekle Dżinn.
Oczy Ajeszy zrobiły się wielkie, a ona mocniej zacisnęła dłoń na torebce.
"O czym ty d






