Jack właśnie podpisał dokumenty, spoglądając prosto na Dię. Siedziała cicho, ale on wiedział, że płacze, patrząc przez okno samochodu. Wziął głęboki oddech i westchnął.
"Jesteś tego pewna?" zapytał.
Dia przełknęła z trudem ślinę, otarła łzy i spojrzała na swojego kuzyna. Jack wyglądał na bardzo zmartwionego.
"Tak, jestem pewna. Potrzebuję czasu, żeby pomyśleć i chcę na jakiś czas wyjechać" westchn






