Lina zatrzymała samochód na rogu ulicy i wciąż nie mogła ruszyć dalej po tym, co Eliza powiedziała przez telefon.
– Co? Naprawdę prowadziłaś śledztwo w sprawie mojego życia, zanim poprosiłaś mnie o spotkanie? Wow, bardzo imponujące. Cieszę się, że Jinn nigdy nie odziedziczył twojego stylu – powiedziała Lina.
Eliza tylko zachichotała po drugiej stronie.
– Tak, masz rację, Lino Lopez. Zanim kogoś ob






