– Alice, co się stało? – zapytał z troską.
Alice po prostu nie chce teraz rozmawiać o tym młodym chłopaku. George zamknął oczy i westchnął.
– Dobrze, pójdę do domu. Zadzwoń, jeśli będziesz mnie potrzebować albo znowu poczujesz się źle – powiedział.
Alice zamknęła oczy. Czuła się śmieszna i zła na siebie za to, jak go potraktowała, wiedząc, że jakiś czas temu się nią opiekował.
– Ehm, George – powi






