Kiedy drzwi się otwierały, Marina wciąż trzymała dłoń Chloe z uśmiechem.
Powiedziała łagodnie: „Mamo, w końcu jesteśmy rodziną. Możesz częściej zapraszać Olivię do naszego domu w przyszłości”.
„Cieszę się, że to słyszę, Marino. Tak bardzo się bałam, że się nie dogadacie”.
Chloe nie miała pojęcia, co kombinuje Marina. Wciąż marzyła o dniu, w którym Marina zacznie dobrze żyć z Olivią.
Nikt nie w






