"Leki? Nie chcę żadnych leków. Nie jestem chora!"
Z jakiegoś powodu Deborah bardzo się zdenerwowała i zaczęła gwałtownie wymachiwać rękami w kierunku Lei.
"Pani Johnson, proszę się uspokoić. To ja. Jestem Begonia!"
Wzrok Deborah się wyostrzył i odzyskała panowanie nad sobą. "Zgadza się. Jesteś Begonia. Wychowałam cię. Dlaczego miałabyś mnie skrzywdzić?"
Połknęła leki i wypiła szklankę wody.
"Jak s






