Henley przełknął ślinę, słysząc to. Zerknął na swoich nielicznych zwolenników.
Planował to przez tyle lat, czekał na ten dzień. Jak mógłby teraz się poddać?
"Nie poddam się," powiedział Henley.
"Dobrze, zacznijmy więc."
Rozpoczęło się zebranie akcjonariuszy. Jacqueline nie była w stanie myśleć o sprawie Olivii.
Teraz, gdy postawiła wszystko na jedną kartę, nie mogła przegrać!
Ostatnio nastąpiła og






