Thea w końcu wstała z fotela i podeszła do Madam Moore. Urazy i frustracje, które kiedyś odczuwała, zdawały się rozwiać, pozostawiając jedynie spokój, niemal obojętne nastawienie.
– Jeszcze przed wczoraj żywiłam do ciebie jakieś uczucia. Ale po wczoraj nasza więź matki i córki dobiegła końca. Jesteś inteligentną kobietą, więc powinnaś rozumieć, co mam na myśli. Po co na siłę podtrzymywać relację,






