Ta pokusa była zbyt silna.
Nathan przecież był kiedyś księciem, a jego zdolności były oczywiste dla wszystkich.
Dayton zawahał się tylko lekko, zanim zgodził się na warunki Nathana. "Dobrze, Nathan, zaufam ci tym razem. Jutro możesz przyjść do pracy w Sanchez Group."
Nathan wciąż zachowywał swój spokojny wyraz twarzy, ale taktownie zwracał się do Daytona per Pan Sanchez. "Panie Sanchez, jak pan wi






