Przypominał lamparta, obnażając szkarłatne oczy, ciskając gniewne spojrzenia na swoją świeżo poślubioną żonę.
Pani Hill zrozumiała, że coś jest nie tak i zrobiła drżący krok w tył.
Cofnęła się, ale Alaryk zrobił krok naprzód.
Był jak rozwścieczony lew, osaczający swoją ofiarę. "Powiedz mi, co to za interes z tymi zdjęciami?"
Pani Hill spuściła wzrok, a ujrzawszy mężczyznę na zdjęciu, jej twarz mom






