Thea podała Theo kawałek duszonej wieprzowiny, z tonem pobłażania, jakby przekonywała dziecko: "Theodorze, twoja ulubiona duszona wieprzowina."
Theo natychmiast poczuł ulgę, zniknęło zaciśnięcie w sercu, które towarzyszyło mu od dłuższego czasu. Poczuł radość, a po skończonym posiłku w jego oczach pozostał cień uśmiechu.
Ten posiłek, choć prosty, miał harmonijną atmosferę. Wszyscy rozmawiali i śmi






